MOI ULUBIEŃCY !

Dziękuję Wam za każdą nową obserwację, jesteście dla mnie motorkiem, który cały czas napędza mnie do tworzenia czegoś nowego. Im więcej Was ze mną, tym bardziej czuję, że robię coś przydatnego, że to nie są tylko głupie, puste słowa, lecz coś więcej, coś co przyciąga ludzi.

czwartek, 5 kwietnia 2012

Coś więcej o mnie

Cześć!
 Dziś szczerze powiedziawszy nie zauważyłybyście uśmiechu na mojej twarzy. No ale cóż, każda z nas ma te gorsze i lepsze dni. Ja ostatnio mam wrażenie, że czegokolwiek bym nie zrobiła, to i tak zawsze jestem najgorsza.
Jedyne co Wam mogę teraz napisać, to to, że wcale nie mam kolorowo i nigdy nie miałam, a mimo to staram się być normalna. Chociaż czasami naprawdę mi ciężko, to mimo wszystko nie lubię się nad sobą użalać. Robie to tu po raz pierwszy, bo dostałam wiele wiadomości od dziewczyn, które pisały że mi zazdroszczą, że pewnie mam wspaniałą rodzinę i pieniędzy pod dostatkiem. No ale cóż, to tylko głupie pozory, po prostu nie każdemu jest to dane. Ja od dziecka byłam uczona, że muszę się starać najbardziej jak potrafię, by coś w życiu osiągnąć, z racji tego że do wszystkiego muszę dojść własnymi siłami. Dlatego już od najmłodszych lat kombinowałam czym mogłabym się zająć, by mieć z tego jakieś pieniądze, a co więcej znaleźć w tym samą siebie. No więc zdradzę Wam kilka moich sposóbów na to jak zarobić na swoje potrzeby. Ja tak właśnie prosperuję od jakiś 3 lat, bo od mamy nie wołam na swoje 'widzi mi się ', a ciuchy, kosmetyki, to głównie moja zasługa i nigdy nic mi z nieba nie spada.

Pierwsze moje wielkie love. Pewnie się trochę uśmiejecie, ale zawsze byłam bardzo muzykalna, kręciły mnie klimaty orkiestry, więc po pierwszej komuni ruszyłam do kapelmistrza, postanowiłam że nauczę się grać, najpierw był to alt, później trąbka, no i na tym przystało. Co prawda w orkiestrze już nie gram, bo brakuję na to czasu, mimo wszystko zdaża mi się grać okazjonalnie na pogrzebach i jakiś imprezach i jakaś kasa, a nawet ładna kasa za to wpada.
 

 
Nieco później zafascynowało mnie hand made, wszyscy się ze mnie wyśmiewali, począwszy od mamy, zakończywszy na chłopaku. Nikt we mnie nie wierzył, a jednak postanowiłam, że kupie co potrzeba i zacznę robić biżuterię, zawsze mi się to podobało, a jeszcze bardziej jak ludzie zaczęli doceniać i kupować moje małe ' dzieła '.




Następnie stwierdziłam, że brakuje mi czegoś jeszcze, więc zostałam konsultantką firmy kosmetycznej AVON. W sumie czasami zdażają mi się duże zamówienia i również jakieś pieniądze z tego są.
 


A żeby nie było nudno postanowiłam, że się zahaczę i zacznę sprzedawać również buty, choć pewnie już wiecie, że mam na tym punkcie bzika i najchętniej zostawiłabym je wszystkie dla siebie ; )



Aby zrobić porzytek również ze starych i nieużywanych już przeze mnie rzeczy, postanowiłam założyć szafę, i nie powiem, bo nawet nie sądziłam, że tyle udaję się na tym zarobić, a takie pieniądze najbardziej cieszą ; )


Tak więc jak widzicie staram się cały czas robić coś z niczego, bo w końcu wystarczy tylko chcieć. Dostałam kiedyś komentarz od anonimowej osoby z pewną aluzją dotyczącą skąd mam na to wszystko pieniądze, tak więc masz - naciesz się kobieto i zrozum, ze nie tylko pod latarnią można na siebie zarobić.

A wy drogie blogowiczki poznałyście tą szarą stronę mojego życia, co prawda nie jest ciekawa i nie ma czego zazdrościć, ale nie chciałam otrzymywać wiadomości typu 'zazdroszczę Ci, że Bóg Cię tak hojnie wszystkim obdarzył ' wcale nie prawda.. do większości muszę dojść sama, chociaż dziwię się sobie, jak ja znajduję na to wszystko czas.

A teraz powracam do świątecznych porządków i zostawiam Was z piosenką, która mnie umacnia i leci dziś na głośnikach przez cały dzień !


Miłego dnia!

61 komentarzy:

  1. Jesteś na prawdę twardą osobą, dążysz do czegoś, masz w życiu cele a to jest najważniejsze. Fajnie, że się tak 'otworzyłaś' w tym wpisie.

    OdpowiedzUsuń
  2. ja też staram się nie ciągnąć kasy od rodziców- a jeśli już muszę to kupuję tanie zamienniki np droższych kosmetyków- mam odłożoną kasę ze stażu jeszcze. Teraz szukam pracy po skończonych studiach:)

    ale podziwiam Cię kochana za Twoją szczerość, nie każdy by się odważył na wyznania :) Brawo :) i podziwiam :)

    buziol :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cmok cmok :* nie ma za co kochana :)

      ah podoba mi się ta biżuteria :)

      Usuń
  3. uwielbiam tę piosenkę! a przeczytałam notkę od początku do końca :) trzeba sobie jakoś radzić, to dobrze o Tobie świadczy, ze sama pracujesz na swoje potrzeby :);* buziaki piękna ;-*

    OdpowiedzUsuń
  4. Dokładnie tak jak napisałaś- każdy ma czasami gorsze dni, ale one zawsze mijają. Wcześniej czy później, ale mijają. "Po burzy zawsze wychodzi słońce".
    A wiecznie najgorsza to i ja czasem jestem, to się chyba zdarza w każdej rodzinie... Nie przejmuj się, głowa do góry!

    OdpowiedzUsuń
  5. Moja ulubiona piosenka ;)
    Wiesz co ci powiem kochana.
    Jesteś naprawdę silną osobą,która dąży do swoich celów i to jest najważniejsze ;)
    Dobrze że sobie radzisz i to świdaczy o Tobie jaka jestes zaradna i dojrzała naprawdę ;)
    Podziwiam Cię i buziaczki ; ***

    OdpowiedzUsuń
  6. sliczna bizuterie robisz ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. ta biżuteria jest śliczna:) robisz ją nadal:)?

    OdpowiedzUsuń
  8. kochana tak trzymaj! ;) jak się czegoś chce to się to osiąga ;). Potrzeba wytrwałości i masz ją, pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zawsze ktos zauwazy tego czego nie zrobilismy. Szkoda ze ludzie nie naucza sie doceniac to, co dla nich robimy.
    Tez nie dogadywalam sie z rodzicami, z ta roznica, ze ja nie mam rodzenstwa. Pracowalam,bylo im zle bo wracalam pozno do domu, nie pracowalam,bylo im zle bo nie dawalam pieniedzy, bylo cztery plus, czemu nie piec. Szkoda slow na to wszystko.
    Ciesz sie ze sama do wszystkiego dazysz. Czasami zazdroszcze tym dziewczynom, ktore w sklepie podbiegaja do najnowszych butow w venezi i krzycza mamo kup mi, a mama kupuje. Mam klientki ktore z mamusia przychodza sie opalac, ze niby takie kumpelki. A ja mysle patrzac na buty, ze najpierw musze zaplacic rachunki. Coz. Ale potem doceniam swoje sily. I ciesze sie ze Ty mnie rozumiesz.

    OdpowiedzUsuń
  10. dobrze było poczytać o tym, że nie tylko ja jestem najgorsza w domu bo chociaż robię co mogę, sprzątam gotuję (w porównaniu do innych moich rozpieszczonych koleżanek) to i tak przecież nic nie robię! trzeba się trzymać! warto też mieć kogoś kto Cię podtrzymuje na duchu w tych gorszych chwilach, ale ja to chyba jeszcze nikogo takiego nie znalazłam.. ;( mogę Cię tylko pocieszyć: nie u wszystkich jest kolorowo jak się może wydawać. gdzieniegdzie jest jeszcze gorzej..

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja też coraz częściej nie dogaduję się z mamą. Wszystkiego się czepia, nawet o najmniejsze rzeczy.
    Świetne bransoletki, kochana ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Myśle ze poprzez Twoja notke wiele osob zmieni nastawienie do Ciebie. Naprawde wydawalas sie byc osoba ktora ma wszystko i nic nie musi robic. ale pokazalas ze jestes normalnym czlowiekiem:) wydajesz sie byc bardzo pozytywna osoba:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja jako, że jestem najstarsza to też ciągle są pretensje od mamy do mnie o wszystko, zawsze to ja jestem ta zła a nie bracia. Podziwiam to co robisz aby mieć na swoje 'widzi mi się' :) ja już nie raz próbowałam w jakiś sposób zarobić i jakoś mi to nie wychodziło..

    OdpowiedzUsuń
  14. ja w sumie wiecznie słyszę od rodziców o oszczędzaniu, etc, ale mam niedługo maturę, więc w wakacje zacznę utrzymywać się sama, mam dość niepotrzebnego gadania.
    robisz śliczną biżuterię :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Śliczne te bransoletki , mogłabyś wstawić więcej zdjęć i ceny ? :)

    OdpowiedzUsuń
  16. podziwiam cię ! a biżuteria którą robisz jest śliczna!

    OdpowiedzUsuń
  17. Kochana znamy się tylko z blogów ale jak przeczytałam dzisiejszą notkę to normalnie jestem z Ciebie dumna! :D Jeśli chodzi o historię z ojcem to jest podobna do tego co miała moja przyjaciółka... Jedną rzecz musisz zmienić, siądź z mamą, zrób herbate i powiedz jej że chciałabyś z nią porozmawiać jak z przyjaciółką. Powiedz o tym jak się starasz, o tym co robi twój brat i np. umówicie się że przez 2 dni nie będziesz po nim sprzątać i sama się przekona co on wyprawia -.-' Tylko przede wszystkim ją uprzedź bo inaczej będzie wojna ;PPPP Ja często się kłuce z tatą bo oboje mamy wybuchowe charaktery jak to lwy, a moja mama jest moją najlepszą przyjaciółką :) Wiadomo jak ma zły dzień itd to niestety się kłucimy :P Ale jak sama napisałaś każdy ma gorsze i lepsze dni :) Najważniejsze to szczerze pogadać :*

    Idę szykować nową notkę :D Buziaczki ;*

    OdpowiedzUsuń
  18. przeczytałam z zapartym tchem, niesamowicie się otworzyłaś Majuś. ;-* 3maj się ciepło!
    a nutkę przez Ciebie na końcu podaną uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo wzruszyła mnie ta notka. To fakt, zawsze jak wchodzę na blogi i patrze ile dziewczyny mają butów, ciuchów to myslę.. wow.. zazdroszczę im.. mogą sobie na wszystko pozwolić i pewnie mają dużo kasy .. A tu proszę... Nie każdy ma kolorowo. Cieszę się, że się otworzyłaś.. To na pewno zaowocuje w ograniczenie do minimum wrednych komentarzy.

    Ja niestety też mam ciężko bo przez dłuższy czas nie miałam pracy i mama musiała wykładać na mój czynsz.. Żal mi jej się robiło bo mi płakała do słuchawki, że już ledwo z tatą ciągną itp..

    Ale wiesz? Twoja notka mi coś uświadomiła.. Mianowicie aby doceniać to co się ma.. Ty nie masz ojca, ja Go mam .. a czasem jestem dla rodziców okropna.. Nie powinno tak być.

    Dziękuję Ci.
    I za piosenkę też, uwielbiam ją ;)

    Pozdrawiam
    Monika-Makusia

    OdpowiedzUsuń
  20. ja planuje tez załozyc albo allgero albo szafe...w sumie to czemu nie zalozylas allegro ??

    OdpowiedzUsuń
  21. kochana czytajac to co tunapisałas to płacze jak dziecko wiesz.. a wiesz czemu bo mam tak samo ojca nie mam tylko alimenty mi wysyła ale to tez czasami mu sie zdarza zapomniec widziałam go raz w zyciu rok temu na sprawie w sadzie i powiedzial ze nie chce mnie,z mama tez sie nie dogaduje zawsze bylam ta najgorsza jestem najstarsza moja mama ulozyla sobie zycie z innym mam przyrodnie rodzenstwo brata 14 lat sis 12 druga sis 5 i w drodze nastepne dziecko, mama nic nie robi tylko wymaga , a ja uwiez mi cale 5 lat i do dzis opiekuje sie 5-letnia zuzia bo mama ma ja gdzies traktuje ja jak swoje dziecko, w domu wszystko robie sprzatam gotuje piore a duzo tego bo przeciez nas jest 6 a 7 w drodze;/ mama nie robi a rodzenstwo nie pomaga ma gdzies co ja mowie czuje sie jak wyrzutek losu. ciagle mama powtarza ze zaluje ze mnie urodziła bo miala 16 lat. ze mogla mnie usnunac;/ maja wiem co czujesz..to boli zaje** boli kiedy nikt nie docenia nas.. ja w dmu musze nawet drewno rabac bo nikt tego nie zrobi;/ mam chlopaka jestem z nim 3 lata i mama wyrzuca mnie z domu :( i jak tu zyc. głowa do gory

    OdpowiedzUsuń
  22. i na prawde jestes super dziewczyna i radzisz sobie.. i dasz rae, nie warto sie przejmowac rodzicami oni mysla ze wszystko wiedza a tak na serio robia duzo bledów.. ja np.wiele razy chaiałm pogadac z mama o moim problemach o tym zeby nie krzyczała na mnie ale za kazdym razem rozmowy takie konczyly sie obejgami w moja strone wiec u mnie to juz nie ma co ratowac, za rok wychodze za maż mam super tesciów którzy remontuja nam mieszkanie , i jestem im wdzieczna ze mi pomagaja i bede za rok mega szczesliwa!!!! pamietaj majuś, jestes swietna,,, i tylko ty masz racje nie sluchaj opinii innych

    OdpowiedzUsuń
  23. kochana oczywiscie dodaje i glowa do gory bedzie dobrze jestes slina masz przyjaciol chlopaka oni nigdy cie nie zostawia,,jestes bardzo silnaaa majus

    OdpowiedzUsuń
  24. Podziwiam Cię za otwartość i w ogóle za całokształt :* nie wiem czy potrafiłabym sobie poradzić tak jak Ty :) a co do biżuterii to jedno wielkie woooow ! Ile takie cudeńka u Ciebie kosztują? ;-)

    OdpowiedzUsuń
  25. Rozumiem Cię.
    Warto być w życiu samodzielnym ciągle do tego dążę z różnym skutkiem.
    Pozdrawiam i Wesołych świąt ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo fajna notka. Przeczytałam ją z zapartym tchem. Czasem potrzebne są takie notki.

    Jesteś wspaniała :)

    Wesołego jajeczka :*

    OdpowiedzUsuń
  27. za ile sprzedajesz te różowe bransoletki??

    OdpowiedzUsuń
  28. no i trzeba sobie radzić i to mi się podoba ;)!
    jesteś bbaaardzo pozytywna ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Świetna notka. Bardzo dużo się o Tobie dowiedziałam, między innymi to, że jesteś naprawdę silną osobą. Podziwiam Cię za to. I niczym się nie przejmuj, głowa do góry! ;)
    PS. Robisz świetną biżuterię! ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Przepiękne buty. Szkoda, że musisz je sprzedać.
    Dodaję do obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Dziękuję Słońce, Tobie też życzę radosnych świąt Wielkanocnych :*

    Piękna biżuteria, masz talent :)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja czasami się zastanawiam, jak mnie odbierają moje "czytelniczki". Wiele osób zapomina, że nie wszystko jest takie piękne na jakie wygląda.
    Gratuluję zaradności :) Ściskam cieplutko i zabieram się za czytanie Twojego bloga, bo dzisiaj dopiero na niego trafiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  33. dziekuje majus za te miłe słowa będzie dobrze.. a ja na pewno swoje dziecko inaczej bede traktowac jak moja mama

    OdpowiedzUsuń
  34. Dziękuje za komentarz ;) Również życzę Wesołych Świąt ;) Śliczne buty ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. ojezuskuchrystuskuiwszyscyswieci jaka Ty sliczna jestes i jaki masz boski styl :OOO

    OdpowiedzUsuń
  36. kiedyś coś wspominałaś...
    myślę że może Cię coś zainteresuje ;]
    http://moda.allegro.pl/bokserka-diy-blog-skora-krzyz-panterka-oversize-i2252749001.html
    http://moda.allegro.pl/granatowa-koszulka-oversize-i2242036828.html

    OdpowiedzUsuń
  37. likeeee your blog lovely,
    keep posting and go for it!!! :)

    XO

    OdpowiedzUsuń
  38. dzięki dzięki :) bransoletki są śliczne, Twój wpis mnie bardzo wzruszył i jest mi bliski, też mam 'rozbitą' rodzinę, z tym że ja akurat mam alimenty od matki, która prawie w ogóle mi nie płaci ani się mną nie interesuje, wiem że może wiele osób w to nie uwierzy, ale matki też potrafią nie interesować się swoimi dziećmi, więc też dużo pracuję albo staram się coś robić ze swoim życiem, ludzie młodzi w Polsce mają teraz bardzo ciężko i nie powinno się tego tuszować tylko dawać im szanse, mi się raz w życiu udawało a raz nie ale staram się nie poddawać i trzymam za Ciebie kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  39. Podziwiam Cię za to, że tak dobrze radzisz sobie w życiu mimo tych wszystkich trudności. Trzymaj tak dalej;) jesteś naprawdę silną osobą
    Wesołych Świąt!

    OdpowiedzUsuń
  40. Ale na szczęście krój mi się spodobał, kij,że po 30min spódnica była pognieciona:p

    A co do Twojej notatki, wiesz co ja robiłam już w 5 klasie? Mój tato miał kilka ulów z pszczołami, a więc brałam od niego trochę węzy pszczelarskiej i przetapiałam ją,dodawałam do tego gliceryny i olejków jakiś i robiłam z tego błyszczyki! Robiłam w klasie furorę tym :p Ale skończyło się to Kiedy koleżanki pomagały mi zrobić katalog, pani ze świetlicy powiedziała,że tak nie wolno i że ona poskarży na mnie komuś tam;p A dziecko się wystraszyło i zaprzestało ,,PRODUKCJI". Później robiłam opaski do włosów (z ozdobami), a kiedy zobaczyłam,że to nie przynosi za bardzo kasy,a ja potrzebowałam coraz więcej zahaczyłam się do biura pracy dla nieletnich i latałam po marketach jako serwisant:) Fajna szkoła dla małolata:) Teraz też próbuję wsxzelkimi sposobami zdobyć dodatkową kasę.

    Wesołych Świąt:*

    OdpowiedzUsuń
  41. Dziekuje slicznie za zyczenia! Hmm pasja do handmade wychodzi ci na dobre, fantastyczne rzeczy potrafisz stworzyc ;)

    OdpowiedzUsuń
  42. Wydajesz się być fantastyczną osobą. I nie martw się. Pewnie mama była spięta przed świętami.

    OdpowiedzUsuń
  43. piękne buty!
    zapraszam do siebie :)
    jeśli spodoba Ci się mój blog, zachęcam do obserwowania :)
    byłoby mi bardzo miło :)
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  44. bardzo ładne rzeczy robisz, więc powinnać więcej tworzyć:) Sama kiedyś robiłam takie rzeczy, nawet któregoś posta temu poświęciłam:)

    OdpowiedzUsuń
  45. mnie również wzruszył wpis :( smutno mi Kochana a jednoczeście cieszę się, że odnajdujesz się w tym wszystkim. Twoje sposoby na zarobienie kasy również są wspaniałe! :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  46. Dziękuje za miłe słowa ;*
    Wesołych ;)

    OdpowiedzUsuń
  47. hej, mysle że takie anonimy to piszą tylko osoby wyłacznie chore na głowe, szkoda słow na takich ludzi, którzy oceniaja innych po okladkach. Wygladasz na bardzo fajna i mila dziewczynę, a jak się poczyta Twoje notki, to w dodatku widać ze jestes bardzo mądra i normalna, nie wywyzszasz sie nad innymi, bo sama wiesz ze do wszystkiego trzeba dojsc wlasnymi silami, podziwiam Cie i uwielbiam Twojego bloga, zawsze tu wchodzę i liczę na nową notke, inspirujesz mnie i dzięki Tobie sama postanowiłam wziąc się za siebie i poprawić jakość mojego życia, mam nadzieję że mi się uda, ale dzięki Tobie wiem że można wiele, naprawde wiele i nie trzeba mieć ' wpływowych rodziców '. BUZIACZKI Ania !!!

    OdpowiedzUsuń
  48. Świetne bransoletki ;D
    Lubię tą piosenkę! ;>

    OdpowiedzUsuń
  49. Mój tata grał kiedyś na trąbce xd

    OdpowiedzUsuń
  50. Podziwiam, że byłaś w stanie o tym napisać, ja bym nie potrafiła tak się "odsłonić".. współczuję Ci takiego "taty", ja na swojego bardzo często narzekam, bo nie jest idealny i też czasem czuję się najgorsza w domu z racji tego, że jestem najstarsza i wszyscy mają wielkie oczekiwania wobec mnie. Ale generalnie nie jest źle i naprawdę Cię podziwiam, że tak sobie radzisz:). Biżuterię robisz genialną! Mam słabość do takich rzeczy.

    OdpowiedzUsuń
  51. Jestem na tym blogu pierwszy raz, ale chyba zostanę na dłużej. Twoje słowa zmusiły mnie do refleksji. Jeśli człowiek chce, to potrafi. Zazdroszczę Ci siły woli, motywacji, samozaparcia i chęci do działania- tego nie można Ci ująć. Ale już się uśmiechnij, bo na pewno będzie dobrze:-) Oby te lepsze dni górowały nad gorszymi. Trzymaj się cieplo!:-)

    OdpowiedzUsuń
  52. Jesteś naprawdę dzielną kobietką! Rozumiem Cię co do ojca, wierz mi. I po przeczytaniu Twojej notki naprawdę w wielu kwestiach wiem, co czujesz i no nie wiem aż co napisać... Nie lubię się uzewnętrzniać na blogach, miejscach, gdzie całe Lipno od razu przetworzy wszystko na swój durny tok rozumowania, obgada i wyśmieje. Najważniejsza jest siła i dążenie do celu, wtedy wszystko inne nie ma najmniejszego znaczenia. Wiele bogatych, rozpieszczonych osób po przeczytaniu tego, co napisałaś powinno uświadomić sobie, że nie wszystko spada z nieba. Czasami jest ciężko, ale grunt to iść z uśmiechem przez życie i radzić sobie tak jak Ty:). Powiem Ci, że urzekły mnie Twoje bransoletki, robisz i sprzedajesz je nadal? Masz gdzieś ich jakąś galerię? Chętnie bym obejrzała:). Trzymaj się Maju, bardzo poruszyłaś moje ostatnio zlodowaciałe serce :')!

    OdpowiedzUsuń
  53. oh great psot dear!and ove that heels!amazing!
    xoxo=)

    OdpowiedzUsuń
  54. Cześć ;)
    Zaglądam tutaj na Twojego bloga od jakiegoś czasu i bardzo mi się podoba. Moja mama też jest specyficzna... ma utarte teksty którymi mnie demotywuje, typu "bo Tobie to się zawsze wszystko niby należy, jak będziesz na swoim to mi pokażesz jak żyć...". W sensie że często nie docenia moich starać i tego co do niej mówie, nie rozumiemy się za dobrze. Poza tym ma tendencję do krzyczenia, co wyprowadza mnie z równowagi..
    Widzę że do wszystkiego co masz sama doszłaś, podziwiam takich ludzi. Ciekawe zainteresowania i sposoby na zarobienie kaski.
    Pozdrawiam serdecznie i będę tu częściej jeszcze zaglądać ;)
    Lovelyredhead

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaaaa, znam te teksty, nawet bardzo dobrze znam, dlatego czasami mam ochotę usiąść i nic nie robić, skoro nikt tego nie docenia, a mimo wszystko wybieram mniejsze zło niż bunt i i tak wszystko robię.. Ciężko jest czasem, ale przecież nie można się poddawać i trzeba znaleźć jakiś sposób na siebie. Dziękuje bardzo :*

      Usuń
  55. oj nikt nie ma łatwo w zyciu,choc tacy sie zdarzają,ale wtedy nie doceniają tego,bo uwazaja ze im sie wszystko nalezy,ja tez latwo nie mam,choc nie chodzi tu o rodzine,bo rodzine mam wspaniala ale o inne rzeczy,dlatego staram sie doceniac wszystko to co mam :) co do Twoich bucików są tak sliczne ze w zyciu bym ich nikomu nie oddała!:D moglabym prosić o link gdzie je sprzedajesz?:D dodaje do obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń

Poświęciłaś chwilkę swojego czasu. Dziękuję!
Proszę nie pytaj czy obserwujemy! Masz ochotę? zaobserwuj - ja na pewno wejdę na Twojego bloga i jeśli mi się tam spodoba, to się odwdzięczę ;-)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...